Witajcie kochani!
Dzisiaj, ze względu na przytłaczającą pogodę, tylko krótki post pokazujący nad czym ostatnio pracowałam.
Odwiedzając las, wybrałam 2 kawałki brzozy. Pierwszy, o większej średnicy został wykorzystany na podkładki z poprzedniego posta.
Drugi pocięłam na 3 kawałki, wyrównałam podstawę i wierzch, a teraz czekam na narzędzie do wydrążenia dziury na świeczki.
Oto zdjęcia aktualnego stanu świeczników:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz